sylusia28
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
marion: [quote=karolciat">Też używam flo, tez po to, żeby z grubsza wiedzieć jaki dzień cyklu.& ...
karolciat: [quote=Amazonka">Wydruk jest bardzo potrzebny.[/quote"> To przekonaj o tym administr ...
rozmal: Po operacji zaintubowaniu może przyplątać się suchy kaszel. Kup sobie od razu syrop sosnowy ...
karakal: [quote=klabar">Co to za taka cudowna apka, podaj jedną z tych tysięcy, najlepszą według ...
marion: [quote=klabar">Co to za taka cudowna apka, podaj jedną z tych tysięcy, najlepszą według ...
Amazonka: Wydruk jest bardzo potrzebny. ...
karolciat: Chciałam przypomnieć, że wydruku nie masz od conajmniej 5 lat... Ale każdy lubi co chc ...
Amazonka: No wlaśnie, byle była lepsza od tej, wiarygodna, z backupem danych, wydrukiem wykresów... ...
klabar: [quote=karakal">świat idzie do przodu i weszły inne media niż strona internetowa. są tys ...
elfika: za mało danych by cokolwiek podpowiedzieć... Treść doklejona: 01.08.23 22:33 ...
annaskoczylas: Hej wszystkim, mam takie pytanie, bo bardzo się martwię swoim dzieckiem, ma dysfunkcję i dys ...
rozmal: Zerknij sobie do ebucików na przykład na buty od marki Primigi: https://ebuciki.com/mark ...
merlenke: Hej, gdzie kupowałyście buty na jesień dla dziewczynki? I jakie marki polecicie? ...
karolciat: [quote=Amazonka">A może wróci? Zapotrzebowanie na serwis jest.[/quote"> Myślisz, ...
jagodalg84: Myślę, że teraz to "młodsze" pokolenie woli aplikacje na telefon. Karola masz rację, ...
Aby skontaktować się z tą osobą, zredaguj i wyślij wiadomość.
System wyśle powiadomienie z treścią Twojej wiadomości na adres email tej osoby.
Hejka wszystkie dziewczyny,starające się,odkładające,po porodzie i w ciąży.
Mam na imię Sylwia i mam 27 lat.
Wraz z mężem mamy jedną córkę Karolinkę,którą poczęliśmy pół roku po ślubie,który byłw maju 2008.
Cykl w którym zaszłam w ciążę,był stymulowany clostilbegytem,monitoring w 13 dniu potwierdził owu ok.12dc.Od 15 dc.luteina i 29 dc,wykonałam test,który wyszedł pozytywnie.SZCZĘŚCIE NIESAMOWITE!!! 30 lipca 2009 o 11.25 przyszła na świat przez cesarskie cięcie 54 cm.,2930 kg.ZDROWA:)
Roli matki tak strasznie mi się spodobała,że rok później postanowiłam starać się o drugie dziecko,jednak nasze starania nie były systematyczne,staraliśmy się z przerwami .We wrześniu poszłąm do gin i w październiku ,znów przestaliśmy i latem znów poszłam do gina.
Byłam stymulowana clostibelgytem chyba 4 mc ,monitoring wykazywał owu jednak ze starania nici.We wrześniu znów zakończyliśmy starania.Postanowiliśmy troszkę wyluzować.
31 stycznia poszłam do gina aby zlecił mi wszelkie badania zmierzające do przyczyny naszych niepowodzeń.
Mam wrócić do gina 10 dc z wynikami męża i progesteronem.Będę miała HSG-badanie na drożność jajowodów.
Strasznie to brzmi-zaczynam w internecie szukać informacji na temat tego badania i już mnie strach ogarnia,ale czego się nie robi dla dziecka:)
6 luty pojechaliśmy z mężusiem do InviMed zrobić badanie nasienia.-wynik przyszedł po tygodniu.67 mln.plemików w 1 ml., typu a>12,9%,typu B>23%
7 luty zrobiłam badanie Progesteronu -9 ng/ml w 23 dc.
13 lutego-oczekuję na okres jak na zbawienie,chyba 1 raz w życiu:)Nie przychodzi więc już mi myślę plany mi padają bo sobie już wyliczyłam termin HSG,więć oczekuję na 14 luty WALENTYNKOWO,okresu nie widać…wrrr!!!! Jestem wściekła bo na ciążę nie liczę,bo nie wierzę w moje szczęście .
15 dc.-listoniosz do drzwi puka z wynikami męża.Opis odnośnie wyników opisałam wyżej
Wychodzę do koleżanki,dzień wcześniej dowiedziałam się ze jest w 6 tc.Ale fajnie:)
Wracając od niej idę do sklepu po zakupy i zachodzę do apteki po najtańszy test ciążowy,tylko po to żeby już się nie łudzić i zmyć sen z powiek.
Zamykam się w kibelku,mała pod drzwiami głośno płacze,„Mamo otwórz drzwi”i pewną ręką bez żadnego przejęcia wykonuję ten test,tylko dla świętego spokoju!!!
Test odkładam na terakotę i z dala MAM WRAŻENIE że coś widzę.NIEEEE…Tak nie może być…to nie możliwe…nie wierzę.Biorę do ręki,SZOK, po 15 sekundach bladzioch,który z sekundy na sekundy ciemnieje,stając się widoczną bołym okiem bez wytężania wzroku…Nie wiem co zrobić…jestem w szoku…mówię mężowi który leży na łóżku że muszę wyjść do gina,bo kazał się pokazać z męża wynikami,z tego wszyskiego zapominam „ogarnąć się” na wizytę:) Znów zracam do domu pod pretekstem że niby książeczki ubezpieczeniowej nie wzięłam,wracam do lekarza ,który w trakcie badania ginekologicznego mówi" Na 100 % ciąża",jestem SZCZĘŚLIWA.Ale póki nie zobaczę mojej Perełki na USG z bijącym serduszkiem będę niespokojna.
Więc czekamy….
Dalsze relacje w następnym terminie:)